O co tyle hałasu?

W swoim wpisie ‘Kilka refleksji o ruchu drogowym‘ Tomek wspominał już o nadużywanym przez Cypryjczyków klaksonie. Od jakiegoś czasu Tomasz też jest kierowcą i wprawdzie sam jeszcze tak często z klaksonu nie korzysta, to jednak już chyba przyzwyczaił się, że po prostu na Cyprze dźwięk klaksonu zawsze towarzyszy prowadzącemu pojazd. Ja za to, za każdym razem nerwowo rozglądam się na boki i pytam: ‘To na nas? To na nas?’

Tak jak wszędzie, na Cyprze klaksonu używa się oczywiście w momencie, gdy ktoś złamie zasady ruchy drogowego (co tutaj może zdarza się nazbyt często… ). Oprócz tego jednak klakson pełni wiele innych funkcji.

Costas, dobrze Cię widzieć!

Klakson służy m.in. do witania się ze znajomymi. Na widok swojego kolegi przejeżdżając nawet przez bardzo ruchliwe skrzyżowanie Cypryjczycy potrafią gwałtownie zwolnić, pomachać do przyjaciela przez otwarte okno samochodu, a następnie potrąbić jeszcze klaksonem. Jak już wszyscy zwrócą na nich uwagę włącznie z upragnionym znajomym to jest już z górki: wystarczy mijając się na skrzyżowaniu wymienić pozdrowienia wychylając się przez szyby samochodów. Czasami, aby wymienić kilka uwag z przyjacielem, kierowcy zatrzymują się na środku ulicy, jednak takie sytuacje zdarzają się już rzadziej i oczywiście wywołują falę kolejnego trąbienia…

Uwaga! Nadciągam!

Zdarza się, że Cypryjczycy używają klaksonu zbliżając się do skrzyżowań, szczególnie tam gdzie ulice są wąskie. Informują w ten sposób auta z leżących prostopadle ulic, że nadjeżdżają.

Zaraz po przeprowadzce na Cypr miałam niemiłą przyjemność dowiedzieć się o tym zwyczaju. Zbliżając się chodnikiem do skrzyżowania nagle usłyszałam za moimi plecami przeraźliwe trąbienie gigantycznego TIR-a i byłam przekonana o własnej nieuchronnej śmierci. Trąbienie samochodów osobowych jeszcze jestem w stanie zaakceptować, ale nagłe trąbienie TIR-a może naprawdę przyprawić o zawał.

Ej, rusz się!

Tak jak wspomniał Tomek w swoim wpisie, Cypryjczycy również lubią ‘poganiać’ jadących przed sobą kierowców. Kiedy tylko światła zmienią się z czerwonego na zielone należy natychmiast wcisnąć pedał gazu, inaczej usłyszymy ponaglanie jadącego za nami kierowcy.

Gdzie jedziemy?

Klakson jest również używany, a wręcz nadużywany przez kierowców taksówek. W Limassol można to szczególnie zauważyć na ciągnącej się wzdłuż morza drodze B1 pomiędzy częścią turystyczną miasta, a starym portem. Jest to trasa, którą przemieszczają się turyści (jeździ tu dość często autobus nr 30) i taksówkarze ‘polują’ na zwiedzających miasto. Gdy pojawi się ktoś niewyglądający na miejscowego, taksówkarze natychmiast zaczynają trąbić w nadziei, że zdobędą klienta.

Być kobietą… na chodniku

Jest jeszcze jedna sytuacja, w której Cypryjczycy naciskają na klakson. Robią tak gdy zobaczą… kobietę. Kiedy tylko samotna dziewczyna pojawi się na ulicy natychmiast musi znaleźć się ktoś, kto zacznie trąbić. Szczerze mówiąc teraz nie zwracam już na to uwagi i nie jest to też bardzo nachalne. Jednak w ciągu naszych pierwszych dni w Limassol przeżyłam mały szok kiedy udałam się na krótki spacer po mieście. Było to w środku dnia, niedaleko centrum miasta, więc wydawałoby się, że jadący samochodami mężczyźni widzieli w ostatnim czasie kobietę i nie powinni się tak dziwić… Niestety w czasie mojego spaceru naliczyłam ponad dwudziestu kierowców, którzy trąbili na mnie wykrzykując ‘hello’ itp. Na szczęście wśród kierowców nie było żadnego pana prowadzącego ciężarówkę :)

Idąc tak sobie napotkałam jeszcze dwóch panów jadących na jednym rowerze (jeden siedział na siodełku, drugi ledwo się mieszcząc wcisnął się na ramę rowerową) i tak oto panowie przejeżdżając koło mnie zaczęli coś wykrzykiwać i tylko czekałam, aż cała ta ich konstrukcja w coś wjedzie albo się przewróci. No i na koniec, kiedy już myślałam, że panów na rowerze nic nie przebije pojawił się obok mnie ON… Ni stąd, ni zowąd nadjechał na swoim skuterze i poklepując siedzenie za sobą, jednym tchem powiedział: ‘Hello! I like you. You want to go with me?”

Był to jeden z moich pierwszych spacerów na Cyprze i muszę powiedzieć, że naprawdę na pewien czas odechciało mi się samotnych wędrówek. Na szczęście od tamtej pory czegoś takiego już nie przeżyłam. Może było wtedy widać na mojej twarzy tęsknotę za Tomkiem, który musiał wrócić na jakiś czas do Polski? A może po prostu od tamtej pory zbrzydłam?

 

 


Podobne wpisy

  1. Chodnikowy włóczęga
  2. Kilka refleksji o ruchu drogowym

6 Komentarze do “O co tyle hałasu?”

  1. katipe 15 czerwca 2011 at 00:08 #

    oj tak, klakson na kobietę, i jeszcze blondynkę!! Jak czytam Wasze wpisy to przypominają mi się dokładnie wszystkie chwile na Cyprze…

    :)

    z moich wspomnień jeszcze:
    - Cypryjczycy mają w zwyczaju obiecywanie czegoś i nie spełnianie obietnic. A później w ogóle zapominają że cokolwiek obiecywali i nie widzą w tym żadnego problemu :D
    - mimo tego że w Polsce byśmy na to wszystko narzekali (te klaksony, parkowanie, zamknięte sklepy, zła komunikacja…) tam jakoś da się to przeżyć z uśmiechem :)
    - nie wiem jak w Limassol, ale w Nikozji rozkład autobusów był z pierwszego przystanku i ostatniego :D a pośrodku – trzeba sobie było wymierzyć. I czasem ciężko było czekać na przystanku bo on już był zastawiony samochodami :):):)
    - blondynka na Cyprze – jaka by nie była – zawsze zrobi wrażenie :)

    ach, ile bym dała żeby znowu tam pojechać! :) pozdrawiam z Polski :):)

    • Kamila 15 czerwca 2011 at 20:24 #

      Wydaje mi się, że w Limassol rozkłady autobusów są na wszystkich przystankach. Nie jestem do końca pewna bo dla mnie i tak rozkład jazdy napisany po grecku jest jeszcze nie do odszyfrowania. Ale zbadam ten temat i może powstanie jakaś nowa notka?

      A Ty katipe wybierasz się w najbliższym czasie na wyspę? Widziałam na Twoim blogu, że troszkę minęło odkąd tu byłaś…Może czas już wrócić?

  2. katipe 15 czerwca 2011 at 23:29 #

    może uda mi się w przyszłym roku… bardzo chciałam odwiedzić Cypr w tym roku ale jednak nie dało rady. Ale wrócę tam na pewno! Muszę odwiedzić znajomych :):)

  3. m0rph 17 czerwca 2011 at 12:52 #

    Bardzo milo sie czyta, tak trzymajcie :)

  4. Q 18 czerwca 2011 at 15:50 #

    świetny blog :) w związku z wakacjami na Cyprze, będę tu stałym gościem. Tak dalej :) może coś o cypryjskiej kuchni?

    • Tomek 18 czerwca 2011 at 17:58 #

      O cypryjskiej kuchni będzie, ale na razie jesteśmy na diecie :) Życzymy udanego pobytu na wyspie!


Odpowiedz