Klątwa Paphos

Prawdopodobnie nie jest to powód do dumy, ale na chwilę obecną Paphos może pochwalić się kolejnym w swojej kolekcji wrakiem obijającym się o przybrzeżne skały. Nie tak dawno pisałem o tym, skąd wziął się porzucony statek spoczywający w okolicach miasta już od ponad 13 lat, a zaledwie kilka dni temu miało miejsce podobne zajście. Otóż wielki frachtowiec, Edro III, płynący z Limassol na Rodos miał pecha, bo trafił na burzę i silny wiatr, który rzekomo zepchnął statek na przybrzeżne skały i unieruchomił giganta.

Precyzyjnie mówiąc, nie jest to już samo Paphos, a okolice miejscowości Peyia, tuż obok malowniczych Sea Caves. Większość załogi statku została ewakuowana przez brytyjską załogę, która przyleciała z pomocą helikopterem z Akrotiri.

Kapitan statku i główny inżynier pozostali na pokładzie, reszta załogi w liczbie 9 osób została przetransportowana do Paphos. Na razie nie wiadomo w jaki sposób frachtowiec zostanie „uwolniony” ze skał, za to możemy być pewni, że dostarczy zastrzyku gotówki panu od budki z lodami, który korzystając z okazji zapewnia ochłodę dość licznej widowni przybyłej podziwiać olbrzyma.

Galeria

 

Mapa

 


Podobne wpisy

  1. Pokonany przez fale

Odpowiedz